-
A dlaczego pani redaktor nie napisała o przykładach pozytywnych? Nie zadzwoniła do Administracji Osiedla ŚRÓDMIEŚCIE RSM? Tam likwidacja piecyków trwa w najlepsze, bloki przy Chmaja i 8 Marca już się ich pozbyły, na Orzeszkowej robota niedługo się zacznie. Dziennikarze GW epatują dramatem czadu? Ok, ale pokażcie że można inaczej, a tego w tekście nie ma.....
-
Ja nie mam takiego zapotrzebowania, więc proszę nie wypowiadać się w imieniu
mieszkańców, których głos spółdzielnia ma dalekim poważaniu
-
W jesieni miałam przegląd kominiarski. W zimie przyszły mrozy i zamarzł komin. Powietrze nie jest odprowadzane na zewnątrz, ale to z zewnątrz jest wtłaczane do środka. Czujnik tlenku węgla wyje po pół minuty od włączenia piecyka, przy rozszczelnionych oknach. Administracja potwierdziła problem i poradziła otwierać szerzej okna.
-
Do ilu musi jeszcze dojsc tragedi zanim zaczniemy obowiazkowo uzywac
wykrywaczy tlenku wegla????? W USA za kilkanascie dolarow mozna taki
kupic podlaczyc do gniazdka, jesli nie ma pradu to ma baterie ktora
w takiej sytuacji spelnia funkcje awaryjnego zrodla energii! Powinno
to byc obowiazkowe wyposazenie przynajmniej kazdej sypialni!
Pozdrowienia
-
www.youtube.com/watch?v=8FCrdM5ADgE&feature=related