Muszę się pochwalić. Idąc dziś rano do pracy znalazłam czterolistną
koniczynkę - duże listki, myślę, że dość rzadki okaz. mam juz
takie "zboczenie", to po dziadku, który gdziekolwiek szedł wypatrywał
koniczynek. Prawie zawsze mu się udawało naleźć.
Mam w domu dużo takich okazów, czasem wysypują i się z książek. Ta dzisiejsza
jest naprawdę okazała.