-
Jestem doktorantka. Mam umowe na 20 godzin w tygodniu. Pracuje jakies 60 tygodniowo.
Do tego nieustannie musze sie tlumaczyc z tego ze w jakas niedziele do pracy nie przyszlam, ze w sobote wieczorem nie jetem w labie, a dzis dostalam maila z pytaniem czemu nie przyszlam do pracy w dzien swieta narodowego!
Czy u was (za granica i w Polsce) szefowie kontroluja czas pracy i wymagaja pojawiania sie w laboratorium w dni wolne od pracy? Ja wiem ze moj jest nienormalny, ale zawsze mi powtarz...
-
Nowa regulacja
w pkt 97 w zdaniu wstępnym po wyrazach "w art. 130" dodaje się dwukropek,
pozostałą treść oznacza się jako lit. b oraz dodaje się lit. a w brzmieniu:
"a) ust. 1 otrzymuje brzmienie:
1. Czas pracy nauczyciela akademickiego jest określony zakresem jego
obowiązków dydaktycznych, naukowych i organizacyjnych.
orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/0/281020EA3180EC9BC125784E0037DA8E/$file/3931.pdf
-
Linka
Autentyk, choć sprzed 15 lat.
-
Zastanawiam się jako doktorantka z blisko rocznym stażem czy to normalne, że nigdy nie mam czasu i moje życie osobiste jest blisko zerowe (nie licząc umawiania się w bibliotekach, na uczelni oraz w okolicach tychże).
Pisanie doktoratu, czasami, rzadko próby uczestniczenia w życiu naukowym (konferencje, szkoły letnie, wymagające pisania długich aplikacji, rzadko zajęcia), czasami wymiana informacji z innymi doktorantami, bycie na bieżąco z wydarzeniami i nie mam czasu na nic więcej.
Jest...
-
zainspirowanytekstem
zastanawiam sie, o co chodzi. "Elektroniczny system rejestrujący wejścia i
wyjścia na Politechnice Opolskiej wykładowcy uznali za uwłaczający ich
godności". Nie rozumiem tego. Kazdy ma w kontrakcie ilosc godzin, ktore na
uczelni musi wykonac bezwzglednie. Dlaczego wiec rozliczenie sie z tego czasu
"uwlacza godnosci"? Znaczy sie wykladowca ma jakies szczegolne prawo nabyte do
spoznien i wychodzenia przed czasem?
-
wyborcza.pl/1,76842,9174092,W_sprawie_plac_w_PAN_minister_sie_uparla.html
Taki kamyczek do ogródka tych, którzy uważają, że za mało zarabiają. Można dostawać mniej, kochani!