-
jestem ciekawa, czy na tym forum sa ludzie w moim wieku?- mam 17 lat.Depresja
jak na ten moment moge powiedziec, jest najgorsza rzecza, ktora przytrafila
mi sie w zyciu.lecze sie od roku i juz bylo prawie idealnie a teraz z nowu
sie zaczelo...na szczescie objawy nie sa tak mocne jak na poczatku choroby w
zeszlym roku
-
Ja wiem, że to nie depresja. Chociaż miewam takie dziwne napady, kiedy leżę
całymi dniami w łóżku pod kołdrą i płaczę. Ale każdy tak chyba miewa czasami.
Mnie dziś martwi coś innego...
Otóż nieustannie prześladują mnie negatywne myśli. Choćby w rzeczywistości
było pięknie, ja ciągle wyobrażam sobie czarne scenariusze.
Chłopak mówi mi, że mnie kocha i wiem, że tak jest, bo jestem na tyle
poje..a, że gdyby mnie nie kochał, już dawno by go przy mnie było. Ale mimo
to ja sobie ciągle w...
-
jest ci źle
świat ci się rozsypuje i jakoś tak do dupy jest
myślisz sobie: pójdę do doktora (skoro jestem taka chora:)
doktor posłucha, ostuka
i powie, że tabletkę ci zapisze
by wypełnić ci tę niszę
>>>>
Czy tabletki pomagają? Czy bez ciężkiej pracy nad sobą można (za pomocą
farmakologii) poczuć się szczęśliwym?
Ja bez leków stabilizujących nie egzystuję. Muszę je brać by żyć. Ale do
antydepresantów mam stosunek ambiwalentny. Z jednej strony kiedyś uratowa...
-
pisze z czystej ciekawosci. chyba po to, zeby sprawdzic jak mysla ludzie
przychodzacy na to forum. mam depresje, 2 proby samobojcze za soba i lacznie
10 miesiecy w szpitalu psychiatrycznym. do tego od okolo 3 lat zaburzenia
odzywiania. mam 17 lat. polowa ludzi mysli - "w tym wieku, co to za problemy?"
kazdy inaczej przezywa niedogodnosci losu. bylam ofiara przemocy w domu, poza
tym juz w wieku 12lat prawie doslownie swiadkiem utrzymujacej sie zdrady mojej
mamy (m.in. czytalam SMSy od ko...
-
Rok temu w moim związku wydarzyło się coś co nie powinno się wydarzyć:(Od
tamtej pory ciągle myślami jestem z tą sprawą wyję do poduszki i mam
nerwobóle a do tego dochodza myśli samobójcze:((czasami ale przychodza )
Wkurzam sie sama na siebie bo wiem że to marnuję mi życie,nie potrafie się
cieszyc z życia tak jak dawniej.Często jest mi smutno i myślę ciągle o tym co
się zdarzyło. Wiem że potrzebna mi jest pomoc ale nawet nie mam pojęcia gdzie
mam się wybrać i tak naprawdę wstydzę ...
-
nie jestem w stanie nic zrobić, nawet zmusić do jakiegokolwiek działania.
Musze przygotowac sie do obrony ale nie moge sie skupic na nauce ... Tylko
siedze na forum i czytam...
-
mozna tak wogole? pytam w imieniu kolezanki, po czesci w swoim
imieniu tez;). pozdrawiam seredecznie;).