Dodaj do ulubionych

z ciekawosci

07.05.06, 16:25
pisze z czystej ciekawosci. chyba po to, zeby sprawdzic jak mysla ludzie
przychodzacy na to forum. mam depresje, 2 proby samobojcze za soba i lacznie
10 miesiecy w szpitalu psychiatrycznym. do tego od okolo 3 lat zaburzenia
odzywiania. mam 17 lat. polowa ludzi mysli - "w tym wieku, co to za problemy?"
kazdy inaczej przezywa niedogodnosci losu. bylam ofiara przemocy w domu, poza
tym juz w wieku 12lat prawie doslownie swiadkiem utrzymujacej sie zdrady mojej
mamy (m.in. czytalam SMSy od kochanka, widzialam ich razem...). Wieczna gra
pozorow ze wszystko w porzadku... Teraz chcialam sie znowu poddac, ale stalo
sie cos, co sprawilo, ze sie na moment zatrzymalam. Dowiedzialam sie, ze moj
byly chlopak - taka milosc z wesolych czasow podstawowki - popelnil
samobojstwo. Widze co ta wiadomosc wywarla na moich znajomych i sama nie wiem
gdzie sie podziac. Zrobila sie z tego sensacja a ja mam do siebie troche
wyrzutow sumienia, bo kazdy przechodzil kolo Lukasza obojetnie kiedy ten
zaczal miec problemy z narkotykami... ja tez nie reagowalam. Ludziom tak
naprawde nie zalezy na drugim czlowieku jesli ten ma klopoty. Nic nikomu nie
przyjdzie z tego, czy pozyje sobie jeszcze 40lat, rok czy tydzien... czysta
ludzka obojetnosc
Obserwuj wątek
    • rzeznia_nr_5 Re: z ciekawosci 07.05.06, 16:38
      Liczba samobójstw w Polsce (dane KGP)

      Rok Ogółem Mężczyźni Kobiety
      2005 4621...3885......736
      2004 4893...4104......789
      2003 4634...3890......744
      2002 5100...4215......885


      Nie tak wcale dużo i widać jakie panie są niekonsekwentne i nie wiedzą czego
      chcą.
    • eizo1 Re: z ciekawosci 07.05.06, 18:12
      no bo co można mieć za problemy?
      ja sie kietyś pewnie zabije i nikogo to nie obejdzie
      ludie wolą żyć własnym życiem zamiest martwić sie o innych
      czy to złe?
    • bialeoko Re: z ciekawosci 07.05.06, 20:11
      i_w_d napisała:

      > pisze z czystej ciekawosci. chyba po to, zeby sprawdzic jak mysla ludzie
      > przychodzacy na to forum.
      aha
      mam depresje, 2 proby samobojcze za soba i lacznie
      > 10 miesiecy w szpitalu psychiatrycznym. do tego od okolo 3 lat zaburzenia
      > odzywiania. mam 17 lat. polowa ludzi mysli - "w tym wieku, co to za problemy?"
      typowe
      > kazdy inaczej przezywa niedogodnosci losu. bylam ofiara przemocy w domu, poza
      > tym juz w wieku 12lat prawie doslownie swiadkiem utrzymujacej sie zdrady mojej
      > mamy (m.in. czytalam SMSy od kochanka, widzialam ich razem...). Wieczna gra
      > pozorow ze wszystko w porzadku... Teraz chcialam sie znowu poddac, ale stalo
      > sie cos, co sprawilo, ze sie na moment zatrzymalam. Dowiedzialam sie, ze moj
      > byly chlopak - taka milosc z wesolych czasow podstawowki - popelnil
      > samobojstwo. Widze co ta wiadomosc wywarla na moich znajomych i sama nie wiem
      > gdzie sie podziac. Zrobila sie z tego sensacja a ja mam do siebie troche
      > wyrzutow sumienia, bo kazdy przechodzil kolo Lukasza obojetnie kiedy ten
      > zaczal miec problemy z narkotykami... ja tez nie reagowalam. Ludziom tak
      > naprawde nie zalezy na drugim czlowieku jesli ten ma klopoty. Nic nikomu nie
      > przyjdzie z tego, czy pozyje sobie jeszcze 40lat, rok czy tydzien... czysta
      > ludzka obojetnosc

      czyli zatrzymałaś się z samobójstwem, bo zobaczyłaś, że ludziom to wisi
      czyli miała być trzecia pokazówka, ktor miałaby niby uświadomić otoczeniu
      ogrom Twojej tragedii
      ale ponieważ jesteś jednak inteligentną dziewuszką, wniosek z powyższych
      doświadczeń powinien być prosty: to rozwiązanie (próba) nie daje rezultatu,
      jakiego szukasz
      bo zdaje się, że brakło Ci czegoś, oględnie mówiąc, w domu rodzinnym (a wiesz
      na pewno, że każda historia ma swoje niuanse) i żadne sybstytuty nie działają
      (zab. kompulsywne) i co gorsze nikt nie da rady spełnić Twoich wynikłych
      obecnie wymagań (bo to po prostu niemożliwe)
      ..więc niestety chyba trza by się udać na terapię, zamiast po żyletki (czy inne
      środki). niby jesteś nieletnia i jeszcze możnaby terapię rodzinną, ale ja tam w
      to nie wierzę (tzn ja nie miałam szczęścia do tego połączenia, cóż zależy to
      od chęci rodziców)
      to 'z terapią' nie sprawi, że wszyscy zaczną na Ciebie zwracać szczególną
      uwagę, ale uświadomi Ci (jak dobrze pójdzie), na czym polegają interakcje
      emocjonalne, społeczne itd. bo widzisz, zastanawiam się, czy oprócz sensacji
      wśród znajomych etc. widziałaś może reakcję rodziców Łukasza?

      p.s. w psychuszce Ci tak naprawdę nie pomogą, to miejsce dla 'prawdziwych
      odlotowców'
      • i_w_d Re: z ciekawosci 08.05.06, 16:49
        hmm... korzystam z terapii indywidualnej a cala moja rodzina od 1,5roku z
        rodzinnej (fakt - nic nie daje). reakcji rodzicow nie widzialam. jego mama
        pewnie nawet o tym nie wie (dawno temu zostawila jego i meza). taty reakcji nie
        znam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka