10 lat jeździłem civiciem, zrobiłęm niecałe 400 tysięcy i w aucie nie było
ani jednej awarii. Oczywiście nie licząc eksploatacyjnych rzeczy. Teraz kilka
miesięcy jeżdżę nowiutkim, najmnocniejszym jaki jest na rynku akordeonem i
szlag mnie trafia. Do tej pory śmiałem się z kolegów, którym w nowych golfach
skrzynię biegów!!! po 10 tysiącach wymieniano, ale teraz mi nie jest do
śmiechu.
wyliczę wszystkie awarie jakie do tej pory miałem
1. przepalony bezpiecznik pompy paliwa - bóg ra...