Szukanie dziury w całym. Pan Marchewski, sugerując jakieś niemieckie
aspiracje odnosnie Rospudy, powinien wpierw spojrzeć w kalendarz, bo widnieje
tam data 2007, a nie 1940. UE jest dla większej skuteczności prawnej, a nie
utrudniania życia i pouczania. Zapewnia wielopłaszczyznowość rozwiązań, tym
samym świetnie wkomponowuje się w instancyjność, dotyczącą roztrzygnięć w
sprawie istotnych kwestii. Gdy nie można znaleźć kompromisu na dole, czyli w
samorządzie oraz wyżej, można pójść...