No właśnie: mam z mężem 'dziwnych' sąsiadów... Tzn. wszczynają sobie kłótnie o
3 - 5 rano i krzyczą tak bardzo, ze spać nie można;-( Dodam, że krzycze
głównie ona i głównie o to, że on pijany sobie chodzi... Czy telefon do
policji i jej ewentualna interwencja coś tu pomoże? A może jakaś inna
organizacja zajmuje się tu takimi nieznośnymi sąsiadami?