ależ mnie dziś dużo ludzi zaczepiło na ulicy. Chodzę na spacery z szóstką
dzieci nie od dziś, ale nigdy aż tyle osób mnie nie zaczepiało. Wkur.. mnie
jeden facet, wchodząc do apteki, z której wychodziłam liczył dzieci na głos
dodając na końcu "jak króliki!", wydarłam się półgłosem "tylko nie jak
króliki, nie jak króliki!" gromiąc jego i jego towarzyszkę wzrokiem, aż się
skulili. Debilowi nawet do głowy nie przyszło, że te dzieci mogą być od więcej
niż jednej matki ;) Jedna kobiecina zap...