Redaktor Gideon Levy nie ma racji: lepiej w ostateczności zabić
jednego potencjalnie winnego, niż walić z helikopterów na oślep, bez
zwracania uwagi na cywilów.
Z drugiej strony profesjonalizm słynnej tajnej służby nieco się
obniża: u nas, podczas okupacji, w piwnicznych warunkach AK
produkowała bezbłędne fałszywe kenkarty - ale na fałszywe nazwiska