Tak się nieraz zastanawiam, czy to nie jest prawda. Francuzi są dla mnie
fałszywie przedstawiani w świecie, jako kochankowie i wogóle francja -
elegancja. Ale, mając na myśli tylko rodowitych francuzów, nie muzułmanów, są
bardzo porywczy, a przekładając to na niziny społeczne, także bardzo
brutalni. A jeśli dodać do tego ich rozbuchany seksualizm, to wychodzi nam
obraz jak z "Nieodwracalne" chociażby. Z moich podrózy po francji odnoszę to
samo wrażenie. Co Wy na to?