się świeży pojawił bób.
12,50 zł za kilogram.
se zerknęłam na mrożonki, które - pół kilo po 7,50.
i już, już wpadłam na pomysł, jak zarobić kasę -
nakupić od groma świeżego bobu od ogrodników, pozamrażać, sprzedać
potem i być bogatą,
a następnie w wyniku bogactwa udać się do Portofino
i już za nic go nie opuścić never, never.
/chyba, że na mały hyc do Wenecji czy Rzymu czy innych ichnich na
świecie najcudniejszych albo jeszcze na plażę w St. Tropez./
ale se przypomniałam, że nie...