-
Nareszcie weszli na ekrany - i wiecie co - warto się wybrać - mówi to osoba
sceptycznie podchodząca do wszelkich nowości kinowych - czyli ja. Ale daję
słowo - warto. Ale mi sie humor poprawił, poniedziałki jednak nie są takie
złe :)))
-
Co wy tu nam o braciach Grimm kiedy mamy Kaczynskich
-
Zdjęcia kręcono w Czechach... Kurczę - oni to potrafią. Nawet Streisand, kiedy
kręciła "Yentl" to sceny rozgrywające się w Lublinie kręciła... w Pradze.