Było mega :)
Zdecydowanie najlepszy - wieńczący imprezę koncert T-Love. Drugie miejsce dla
Ska-P, trzecie - dla Pidżamy (poziom wszystkich trzech miejsc wyrównany).
Cudowny Buldog, Kora, Hey, dooobry Dezerter :) Facet z Flogging Molly
przeskoczył po koncercie przez barierkę i został przez tłum zaniesiony do
wioski piwnej, gdzie wypił 3 piwa duszkiem, przy aplauzie wszystkich obecnych ;)
Po pierwszym wieczorze straciłam głos (dosłownie i całkowicie). Sytuacja do
tej pory się nie uno...