Dodaj do ulubionych

One to chyba fejsbuka mają

30.08.14, 00:16
znaczy się, te gołębie. Znów mam jakiegoś kalekę na balkonie, tym razem z uszkodzonym skrzydłem co to latać nie może. Jak się na tym balkonie znalazł, nie mam pojęcia. Może jeszcze mógł latać, bo chyba nie jest złamane ale jakieś nadwyrężone. Skąd wiedział, że tutaj żarcie dostanie, nie wiem. Musiał wyczytać na fejsbuku albo forumie, albo mu kumple powiedziały. I to nie te z mojego sąsiedztwa, bo te go podziobać chciały, musiałam dziady pogonić, ale pewnie rano wrócą. A skoro nie te z sąsiedztwa, znaczy fama poszła dalej. Bo to zupełnie obcy gołąb, czarny tym razem. Mam nadzieję, że nie zdechnie mi na tym balkonie, szybko wydobrzeje i sobie poleci tam skąd przybył.
Obserwuj wątek
      • berta-death Re: One to chyba fejsbuka mają 31.08.14, 07:15
        Pewnie z foruma, jeszcze nie zgadłam jaki nick mają. Bo chyba pod wspólnym piszą sądząc z frekwencji. Roboczo Stefan go nazwałam, albo Stefka. Jakiś dżenderowy, więc trudno stwierdzić. Wciąż nie lata, ale chyba już mu lepiej, bo siedzi dziobem zwrócony do ulicy nie do ściany. I jakiś żywszy.
          • berta-death Re: One to chyba fejsbuka mają 31.08.14, 10:30
            Chyba nie wszystkie, jeden podejrzewam, już mnie nie lubi. Wiesz jakie one są wredne, przynajmniej niektóre z nich. Jest taki jeden, który tego uszkodzonego atakuje. Nie sposób się go pozbyć, co go przegonię, to wraca. Wczoraj na nocleg się szykował, ledwo mu wyperswadowałam, żeby sobie innego miejsca poszukał. Wcześniej jak ten bez nogi przylatywał, to też go atakowały. Być może nawet ten sam, mieszka w sąsiedztwie, ale ja ich nie rozróżniam. Aż się zastanawiałam, czy tego uszkodzonego jednak nie odwieźć do schroniska, mimo, że wszelkie fora odradzają, że lepiej żeby doszedł do siebie tam gdzie mieszka i sobie poleciał.
    • mazgalis Re: One to chyba fejsbuka mają 01.09.14, 12:46
      berta-death napisała:

      > znaczy się, te gołębie. Znów mam jakiegoś kalekę na balkonie, tym razem z uszko
      > dzonym skrzydłem co to latać nie może. Jak się na tym balkonie znalazł, nie mam
      > Jakiś dżenderowy,
      > żone. Skąd wiedział, że tutaj żarcie dostanie, nie wiem. Musiał wyczytać na fej
      > skoro nie te z sąsiedztwa, znaczy fama poszła dalej. Bo to zupełnie obcy gołąb
      >
      > Jakiś dżenderowy,
      >
      > lepiej żeby doszedł do siebie tam gdzie mieszka i sobie poleciał.

      Ciekawe gdzie by miał polecieć. :>
      Jak go pewnie żona ze swoją mamusią (na okoliczność dżęder) wyeksmitowały oraz wycyckały z piniendzy. :>
    • berta-death Re: One to chyba fejsbuka mają 24.09.14, 13:33
      No i pojechała Stefka do ptasiego azylu. Muszę wyjechać i nie jestem w stanie jej dłużej doglądać. A ona pewnie jeszcze z tydzień co najmniej nie będzie latać. Tak się zastanawiam czy jest możliwość zapytania o zdrowie gołębia, którego się tam przyniosło.
        • berta-death Re: One to chyba fejsbuka mają 26.09.14, 22:44
          Nawet nie strasz. Wszystko przez to, że nie mogłam jej złapać. Żywcem nie mam wprawy w łapaniu, nawet nielatającego ptactwa. Poza tym bałam się, że jej coś zrobię niechcący, zwłaszcza jakby jednak miała coś złamane. A potem jak już mi się udało, to nie mogłam znaleźć weterynarza od ptaków (tam gdzie zadzwoniłam to ktoś kto tel odebrał to powiedział, że dzikiego gołębia to do azylu żeby oddać, nie do nich, oni nie od dzikich są) a ona zaczynała lekko podlatywać. Myślałam, że jednak się wyliże jakoś.
          Teraz mam wrażenie, że jednak spartoliłam całą akcję. Bo zanim do tego azylu zaszłam to wstąpiłam do przychodni weterynaryjnej, która obok jest i z rozmowy z weterynarzem, wyszło, że ten co u nich od ptaków jest, to by się zajął. Ale go akurat w ten dzień nie było a ten co był, to się nie znał. Paranoja jakaś.

          Napisałam maila do tego azylu, ale nie sądzę, żeby odpowiedzieli. Podobno ze 2tys ptaków mają rocznie, więc pewnie nawet nie skojarzą o którego pytam. Mam nadzieję, że jednak nic jej tam nie zeżarło ani nie zadziobało, ani że jej nie uśpili czy wywalili tylnymi drzwiami, i że będzie sobie żyć długo i szczęśliwie. Tak sobie myślę, że być może jest to tylko zwykły gołąb, ale na kimś muszą się wprawiać, żeby potem jakiemuś mniej zwykłemu pomóc, bez ryzyka. To chociaż z tego powodu ktoś się nią tam zajmie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka