-
Bliski członek rodziny będący przez dłuższy czas w odwiedzinach pyta pewnego dnia, czy mogę sprzedać mu piwo. Jakbyście to odebrali, jako żart czy jednoznaczną aluzję?
-
Witam
Od kilku lat znam fajnego faceta. Do tej pory kontakty nasze były
tylko koleżeńskie, choć niejednokrotnie kolega dawał do zrozumienia
że jest mną zainteresowany i chciałby sie ze mną umowić. Mnie też
sie podobał, ale byłam zajeta.
Teraz jestem wolna kobietą, wiec kiedy znowu pytał o spotkanie -
zgodziłam sie, zaproponowałam termin. Nie mógł w tym terminie. OK.
Rozumiem. Myślałam że zaproponuje jakiś inny dzień a on NIC.
Kontaktujemy sie nadal. Nie poruszam juz tego temat...
-
Mam do Was małe pytanie, bo ja już nie wiem, czy kiedykolwiek będę w stanie Was zrozumieć. Ale zacznę od początku. Miałem koleżankę, lubiliśmy się i wszystko było ok. Pasjonuję się fotografią i ona też się tym zainteresowała. Kiedyś zaczęliśmy rozmawiać o tym, a potem to już wspólne wystawy, wyprawy w plener, ona mi pomagała przy wieszaniu zdjęć w galeriach, ja jej w robieniu zdjęć. A przy okazji rozmawialiśmy ze sobą po parę godzin dziennie, częściej się ze sobą spotykaliśmy, spacery i te rz...
-
Witam szanowne panie. Pozwole sobie zadac Wam pytanie dotyczace pewnej
kwestii, ktora mnie dreczy niemilosiernie.
Poznalem jakis czas temu pewna dziewczyne, ktora mnie zainteresowala i
zaintrygowala na tyle, ze postanowilem nawiazac blizszy kontakt. Zaczelo sie
od maili, pozniej nastapila przerwa, ostatnio zdarzylo nam sie kilka razy
luzno pogadac przez telefon. Nasze spotkania maja charakter raczej przypadkowy
z reguly z powodu wspolnej znajomej.
Zastanawiam sie teraz usilnie co z...