07.11.06, 22:00
Mam do Was małe pytanie, bo ja już nie wiem, czy kiedykolwiek będę w stanie Was zrozumieć. Ale zacznę od początku. Miałem koleżankę, lubiliśmy się i wszystko było ok. Pasjonuję się fotografią i ona też się tym zainteresowała. Kiedyś zaczęliśmy rozmawiać o tym, a potem to już wspólne wystawy, wyprawy w plener, ona mi pomagała przy wieszaniu zdjęć w galeriach, ja jej w robieniu zdjęć. A przy okazji rozmawialiśmy ze sobą po parę godzin dziennie, częściej się ze sobą spotykaliśmy, spacery i te rzeczy. I wtedy poczułem, że ona jest mi bardzo bliska. Ale sam nie wiem, czy ją kocham. Tylko, że ta dziewczyna się bardzo dziwnie zacowuje wobec mnie od tamtego czasu. Po prostu raz odnoszę wrażenie, że mnie kocha, mówi mi różne miłe słówka, a za parę dni wydaje mi się, że mnie kompletnie olewa. A najgorsze, że powiedziała mi, że ma tak samo w stosunku do mnie. A ostatnio to w ogóle jakby miała o coś żal, tylko, że nie mogę od niej wyciągnąć o co. Mówi, że nie podoba jej się moje zachowanie, ale nie chce mi wyjaśnić o co konkretnie chodzi. Co ja powinienem robić? Odpuścić to sobie, przeprosić ją nawet nie wiedząc za co, "na siłę" z nią o tym porozmawiać? I jeszcze jedno: czy gdyby mnie kochała, bo było niejednoznacznych tekstów i zachowań z jej strony, to czy byłaby zdolna do tego, żeby przez parę miesięcy to ukrywać, maskować i zachowywać się w wyżej opisany sposób?
Obserwuj wątek
    • varna771 Re: Pytanie 07.11.06, 23:13
      Widocznie macie wspólne pasje,zainteresowania,ale być może nie pasujecie do
      siebie,a Ona jest dla Ciebie miła bo Cię lubi,ale to nie znaczy,że od razu
      kocha.Po prostu traktuje Ciebie jak kumpla. Nie przepraszaj,skoro nic Jej złego
      nie zrobiłeś,bez poniżania się.
      • aiczka Re: Pytanie 08.11.06, 13:03
        Albo też się jej podobasz i bywa rozdrażniona tym, że zachowujesz się
        niejednoznacznie czy niezdecydowanie - niby spacery, rozmowy, ciepło ale żadnych
        deklaracji, że chciałbyś zmienić charakter znajomości, żadnych posunięć w tym
        kierunku. To powoduje uczucie zagubienia.
        Albo też wcale nie miałaby ochoty na związek z Tobą, ale Twoje zachowanie
        odbiera jak wyżej i trochę ją ono drażni, bo nie może Ci po prostu wypalić, że
        nie chce z Tobą być, skoro Ty jej tego w ogóle nie proponujesz, za to czuje się
        osaczona lekko.
        Albo też jakaś zupełnie inna wersja.
        Chyba powinieneś się zastanowić, czego byś chciał - przyjaźni, próby związku
        mimo że na razie nie jesteś pewien etc. i postąpić zgodnie z wynikiem rozmyślań.
        Albo ograniczyć "romantyczne okoliczności" albo zasygnalizować chęć zamiany
        przyjaźni na "chodzenie".
        He, he. Daj kiedyś znać, jak się skończyło ^_^.
    • ziomolek Re: Pytanie 08.11.06, 13:32
      to ja ci opowiem dowcip:
      "Idzie chłopak z dziewczyną na pierwszej randke przez park. Mijają plac budowy i
      słyszą co wykrzykują robotnicy
      - wyr....uch...aj ją!!!, przele....ć, pomacaj .. itd

      Chłopak zmieszany udaje, że nic nie słyszy. Odprowadza dziewczynę, całuje w
      policzek i mówi
      -pa, do jutra
      a ona z wkurzoną miną
      -do jutra głucholu !!

      "

      Może u ciebie coś podobnego?
      ale u kobit to nigdy nie wiadomo..
      • maksior5 Re: Pytanie 08.11.06, 14:49
        Heh. Dobre. Dzięki. Dam znać. Ale jeszcze nie wiem kiedy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka