laguma
23.08.08, 11:09
już nie wiem jak z tym walczyć, na wiosnę udało mi się zrzucić 7kg
teraz dźwigam je znowu, i to właściwie na własne życzenie,
obżarstwo!!!!!!!! Obżeram się jak mnie nosi, jak mam doła, jak nie
wiem, co ze sobą zrobić, jak mam nadmiar obowiązków i jak mam dużo
czasu, żeby gotować to, co lubię i jak nie mam - zawsze jest gdzieś
w poblizu dobra knajpa, gdzie się można obeżreć. Miałam dobre okresy
normalnego jedzenia, waga spadała, ciuchy zaczynały lepiej leżeć,
kręgosłup mniej bolał. A teraz znowu żrę, co popadnie, ciągle.
Obiecuję sobie, że od jutra to się zmieni, że się zacznę odchudzać,
zdrowo odżywiać, ale najczęściej w związku z tym dzisiaj jeszcze po
raz ostatni zaszaleję, podjem sobie itd itp. To jest jak nałóg, jak
alkohol. I kac też jest, głównie moralny.