Dodaj do ulubionych

Hipomania - pytanie

16.04.20, 20:15
Chcialam zwrocic sie do was z prosba o informacje o przebiegu hipomanii od osob, ktore doswiadczyly tego stanu (w watku lub na maila gazety kinna8@ ). Szczegolnie zalezy mi na informacjach/wskazowkach od osob, ktore na poczatku mialy diagnozowana depresje i ich zachowanie nie sugerowalo jednoznacznie chadu, tylko powiedzmy 'trudny/zmienny charakter':
-W jakim momencie lekarz stwierdzil, ze to wlasnie chad?
-Informacje o wchodzeniu w zwiazki, a nastepnie zrywaniu kontaktu, (rowniez ze znajomymi)
- Ryzykowne zachowania, pomysly, decyzje, ktore jednak na poczatku wydawaloby sie mialy jakis sens (nie chodzi mi o objawy manii, gdzie odrealnienie jest jednoznaczne)
- Branie za duzo obowiazkow w pracy, prowadzenie kilku projektow na raz

Bede bardzo wdzieczna za jakiekolwiek dokladniejsze informacje i ostrzezenia.
Od siebie dodam, ze nowy lekarz przeprowadzil bardzo dokladny wywiad i zaniepokoily go niektore objawy, ale narazie nie postawil diagnozy. Nie wiem jeszcze czy moje zachowania wynikaja z trudnego, zmiennego charakteru, czy jest w tym glebszy problem dlatego bardzo chcialabym zapoznac sie z historiami innych osob.
Obserwuj wątek
    • szepty5 Re: Hipomania - pytanie 17.04.20, 09:20
      Faktem jest, że hipomania może przejść niezauważona. Bardzo trudno odróżnić ją od czyjegoś trudnego/innego, choć "normalnego" charakteru. U mnie hipomania była czymś pożądanym przez otoczenie. Wszyscy uważali, że właśnie w hipomanii jestem tym normalnym sobą, a gdy choroba się cofała to zamieniałem się w gbura, bo nie byłem już taki energiczny i towarzyski. Podczas hipomanii rozpierała mnie miłość do wszystkiego i wszystkich, cieszyłem się każdym dniem, jakby był ostatnim, choć bez przesady. Pozostała we mnie odrobina krytycznych myśli. Zaczynało się od:
      1.Braku zmęczenia rano - wiesz jak to jest, gdy człowiek budzi się i już jest zmęczony? W hipomanii tego nie ma. Nie ma nawet kaca, jak się zbyt dużo wypiło.
      2. Jak już przy alkoholu...więcej się pije/pali itd. - nigdy nie brałem mocniejszych używek, ale spożycie alkoholu od razu rosło...bo czemu nie, człowiek jest zadowolony, kaca nie ma, a pogaduchy po pijaku takie przyjemne. Poza tym alkohol potęguje objawy hipomanii, czyli jest się jeszcze szczęśliwszym.
      3. Odchodzi codzienny strach/stres. Praca wydaje się pestką, a jak nie ta to są przecież inne, ale zdajesz sobie sprawę, że jej potrzebujesz, wiec szarżujesz, ale nie tak na łeb na szyję. Wiec jak pisałaś branie większych obowiązków w pracy jest standardem w hipomanii.
      4. Gadasz, gadasz i jeszcze raz gadasz. Ja opowiadam bliskim z takim ultra podniecenie nawet o rzeczach, które wiem, że ich nie interesują.
      5. Seks - jesteś jak w rui, najlepiej po kilka raz razy dziennie. Choć panujesz nad sobą na tyle, by nie zdradzać żony/męża.
      6. Milion pomysłów na raz. Nagle chcesz się nauczyć grać na gitarze, widzisz siebie na scenie z gwiazdami rocka raptem po pół roku nauki. Chcesz kręcić filmy, pisać książki, biegać, remontować - choć nigdy nie miałeś styczności z budowlanką. Generalnie próbować nowych rzeczy. Zrobić coś z tą energią, która cię rozpiera.

      To jest ta przyjemna część - przynajmniej tak wygląda w moim przypadku.
      Po jakimś czasie przychodzi gorsza partia objawów, zwykle taki ostatni miesiąc hipomanii.

      1. Gniew: Widzisz, że ludzie cię nie rozumieją, denerwujesz się na ich generalna tępotę, bo nie nadążają za twoim tokiem myślenia. Ja zaczynam ich nienawidzić i obwiniać się za te uczucia, więc się izoluję, zaczynam się bać, że mogę komuś coś powiedzieć od rzeczy, zrobić na złość wiec nie odbieram telefonów, nie spotykam się itd. Wtedy generalnie wszystkie bliższe związki szlag trafia. Także tak izolacja to też standard w hipomanii, ale takiej powoli przechodzącej w depresję.
      2. Gniew po raz drugi: Twoje wielkie plany biorą w łeb, bo zwyczajnie nie realne jest, żeby tyle zrobić w tak krótkim czasie. Może nawet jedną, czy dwie rzeczy udało ci się wykonać, ale to za mało. Denerwujesz się, że doba ma tak mało godzin. Nie masz komu się zwierzyć, bo nie chcesz przyznać się do porażki.
      3. Wybuch gniewu. W końcu nie wytrzymuje i coś rozwalam: krzesło, ścianę, relację. Wydzieram się w niebo głosy, na klamkę, która się zepsuła, albo program, który nie działa. Bije kierownicę, bo ktoś skręca i będę 5 sekund później na miejscu itd.
      4. Gonitwa myśli, brak snu,, paraliż senny, lekkie omamy.

      Potem przychodzi depresja i spłacanie kredytu za zabawki, które się kupiło w hipomanii - niby potrzebne, ale z pewnością za drogie.

      W moim przypadku nie mieli pewności czy to ChAD, czy zaburzenia osobowości, czy schizofrenia (w stanach mieszanych pojawiały się głosy) przez ponad pół roku. Na ChAD kierowały lekarza zaburzenia snu (krótko śpię w hipomanii, długo w depresji) na zaburzenia osobowości, bardzo szybkie zmiany nastoju, schizofrenia odpadła - brak paranoi. Diagnoza przyszła dopiero, gdy zacząłem pozytywnie reagować na stabilizatory nastrojów. Niestety trzeba się uzbroić w cierpliwość - pół roku diagnoza, rok, dwa dobierania leków. Trzeba też zaufać lekarzowi i po prostu opowiadać o wszystkim. Nie jak się teraz czujesz, tylko jak się czułaś/łeś przez ostatni okres. Twoje obecne samopoczucie może wpływać na twój osąd i np. jak się źle czujesz to pewnie będziesz opowiadać, jak to jest fatalnie przez ostatnie pół roku, co niekoniecznie musi być prawdą.

      Mam nadzieję, że coś pomogłem, pytaj jak trzeba czegoś więcejsmile
        • juliap1 Re: Hipomania - pytanie 18.04.20, 20:50
          Generalnie, dobrze byś wiedziała, że początki ChAD nie muszą być bardzo silne w swych objawach. I tak hipomania może być praktycznie wcale niezauważalna, dopiero po czasie, w zaawansowanym stanie chorobowym, zaczyna się kojarzyć, że coś było na rzeczy, np. kilka lat temu. I to często w dodatku jest kojarzone przez bliskich, a nawet nie osobę chorą.
          Wiesz, ChAD jest schorzeniem w zwyczajowej praktyce przeważnie diagnozowanym dopiero po 10 latach od pierwszych zgłaszanych problemów psych. (często najpierw jest diagnoza depresji), także, jeśli lekarz zauważył niepokojące go symptomy, to warto wziąć jego opinię pod uwagę. Może się okazać, że masz sporo szczęścia w nieszczęściu i trafiłaś na kompetentnego lekarza, który dzięki szybkiej diagnozie równie szybko będzie w stanie Ci pomóc. Przy ChAD jak najszybsze leczenie jest bardzo ważne, bo hamuje rozwój tej choroby.
          • kinna8 Re: Hipomania - pytanie 18.04.20, 22:04
            Nowa lekarka, po bardzo dokladnym wywiadzie, narazie postawila diagnoze depresja, ale 'nie podobaly' jej sie niektore czesci mojej historii, i glosno myslac napomknela o chad. Poprzedni lekarze(2) po szybkim wywiadzie stawiali diagnoze depresja.
            Uslyszenie slowa chad w odniesieniu do mnie samej bylo szokiem.
            Zaczne od tego, ze moja pierwsza wizyta u psychiatry 10 lat temu zwiazana byla z silna depresja po tym, jak moj chlopak popelnil samobojstwo w fazie chad (choroba nagle sie u niego ujawnila, silna mania, pozniej proby dobrania lekow w szpitalu i manipulacje lekami, caly chaos trwal 3 miesiace od ujawnienia choroby do tragicznego konca).
            Takze moja depresja byla reakcja na tragiczne wydarzenie wydawaloby sie i moje niepoukladane zycie tlumaczylam tez tym, ze taka tragedie przezylam jako mloda osoba i nie umialam sobie z tym poradzic...Do dzisiaj nie ma mojej jednoznacznej diagnozy, ale cos w glebi bardzo mnie niepokoi, stad moje pytanie o wiecej szczegolow do Was.
            Z drugiej strony wmojej bliskiej rodzinie jest lekarz innej specjalizacji, prosilam o obserwowanie mnie, ale wedlug niego wymyslam sobie chorobe i mam tendencje do lapania niskich nastrojow plus po prostu nieprzemyslane, nieodpowiedzialne pomysly...
            • juliap1 Re: Hipomania - pytanie 19.04.20, 00:22
              Skoro psychiatrom potrafi zająć 10 lat "odkrycie" ChAD, to nie sugerowałabym się opinią lekarza innej specjalizacji. To nie jest zresztą zbyt profesjonalne. Może ta osoba z Twojej rodziny chce Cię uspokoić przez to, że bierze Twoje obawy za wyolbrzymione, jakąś projekcję zw. z przeżyciami tragicznymi i faktem, iż Twój chłopak miał ChAD.
              Ale od diagnozowania jest psychiatra. I tak jak pisałam, osoba chora i jego najbliższe otoczenie, często na początku nie bierze hipomanii za hipomanię. Podobnie może być z tym lekarzem z Twojej rodziny. Prawdę mówiąc, nie jest jego postawa prawidłowa, ponieważ przy ChAD należy, jak najszybciej podjąć leczenie. Zatem im szybciej zostałaby postawiona ewentualna diagnoza, tym lepiej.
              • kinna8 Re: Hipomania - pytanie 19.04.20, 13:29
                Juliap, dziekuje za Twoje odpowiedzi.
                Lekarz w rodzinie identyfikuje chad z chadem typu 1 (i takich objawow nie mam, mozna to powiedziec z pewnoscia). Poniewaz martwie sie bardzo o siebie, czytam wszystko co moge na temat chadu i wiem, ze istnieja inne typy. W przypadku gdyby mnie to dotyczylo bylby to typ z umiarkowanymi depresjami i umiarkowanymi hipomaniami.
                W przeszlosci bylam u kilku lekarzy w zwiazku z nastrojami depresyjnymi i nigdy zaden z nich nawet nie wspomnial o chad. Dopiero ostatnia lekarka, do ktorej trafilam zrobila bardzo dokladny wywiad, zadawala mnostwo pytan i powiedziala, ze bardzo ja zastanawia co mi jest. Oczywiste bylo, ze wystepowala faza depresji, ale powiedziala, ze przez mysl przeszlo jej jeszcze chad. Otrzymalam lek przeciwdepresyjny i wrocilam do formy, pozniej stwierdzilam, ze wszystko jest juz ok, zaczelam podejmowac wyzwania i 3lat pozniej trafilam do punktu, w ktorym jestem teraz...
          • kinna8 Re: Hipomania - pytanie 18.04.20, 22:08
            juliap1 napisał(a):

            > I tak hipomania może być praktycznie wcale niezauważalna, dopi
            > ero po czasie, w zaawansowanym stanie chorobowym, zaczyna się kojarzyć, że coś
            > było na rzeczy, np. kilka lat temu. I to często w dodatku jest kojarzone przez
            > bliskich, a nawet nie osobę chorą.

            Czy bylabys w stanie podac przyklad takiej sytuacji?
            • juliap1 Re: Hipomania - pytanie 19.04.20, 00:39
              Wiesz, to są kwestie indywidualne...
              Ale generalnie mówi się w takich przypadkach, że dana osoba miała specyficzny charakter, cechy. To mogą być różne rzeczy.
              Ale m.in., np. ktoś jest bardziej wrażliwy, energiczny, kreatywny, nie myśli sztampowo, miewa sporo pomysłów, czasem oryginalnych, zapala się do czegoś, ale nie koniecznie realizuje czy kończy jakiś pomysł, ma wahania nastrojów, raz wydaje się być ekstrawertykiem, innym razem introwertykiem, raz wydaje sporo kasy, innym razem jest oszczędny, czasem jest to kwestia podejmowania nauki ciągle nowych rzeczy czy brania sporej ilości obowiązków na siebie, z dużym zapałem, ale z reguły potem nie ma kontynuacji. Z czasem to się pogłębia. Tak, jak przechodzenie od smutku, apatii, braku działania, poczucia braku napędu, a za chwilę bez wyraźnej przyczyny radość, energia, bycie w ruchu, odzyskanie sensu życia itd. itp. To także zmiany w libido. Raz duży popęd, potem spadek zainteresowania tą strefą. Czasem skromność, mierznie siły na zamiary, za chwilę przekonanie o swojej mocy, poczucie, że jest się lepszym od innych. Raz fast foody, używki, potem zdrowa dieta, obawy o siebie. Naprawdę dużo tego jest i można wymieniać i wymieniać. Na początku to jest bardzo delikatne z reguły, potem się nasila, widać spore różnice. Jest wrażenie podbitych cech charakteru, osobowości (choć to choroba, a nie konkretne cechy danej osoby), potem dochodzą takie zachowania, które już nie mają za wiele lub wręcz nic wspólnego z daną osobą, jako taką.
              • juliap1 Re: Hipomania - pytanie 19.04.20, 00:44
                Aha, już bezpośrednio do Twojej sytuacji, nie jest wykluczone, że pasowaliście ze sobą z Twoim chłopakiem właśnie na zasadzie tych podobieństw. I mogło tak być, że te ChAD-owe cechy Was przyciągnęły do siebie. Może też być tak, że ta tragedia właśnie wywołała ChAD, która najpierw objawiła się depresją. Ale wiesz, diagnoza należy do Twojego lekarza. Natomiast oczywiście na pewno dobrze, że sama szukasz też informacji, zagłębiasz się w siebie.
                • kinna8 Re: Hipomania - pytanie 19.04.20, 13:12
                  Jesli chodzi o mojego chlopaka, to sytuacja byla specyficzna. Z moich rozmow z jego rodzina wynikalo, ze nigdy wczesniej nie mial objawow chorobowych na pewno nie byl depresyjny. Byl stonowany, ale towarzyski, mial prawdziwych przyjaciol. Wlasciwie jedyna cecha, ktora sie jakos wyrozniala to to, ze byl bardzo inteligentny. Jako dziecko przeskoczyl klase w podstawowce, bo uczyl sie o wiele szybciej niz inni...
                  Dlatego kiedy sie poznalismy nic nie wzbudzilo moich obaw, a choroba ujawnila sie wlasciwie z tygodnia na tydzien i byl to epizod maniakalny/psychotyczny, kiedy chcial zakladac biznes, ktory stalby sie wielkim sukcesem.
                  • juliap1 Re: Hipomania - pytanie 19.04.20, 19:32
                    Tak, ChAD dotyka często osoby z wysokim IQ, ale oczywiście to też nie norma.
                    Depresje bywają czasem przez otoczenie nie zauważane. To nie tylko głęboki dół, rozpacz, ale czasem bardziej lekka melancholia. Poza tym, osoby chore często się maskują, ukrywają swój problem, zresztą czasem nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji. Każdy czasem ma gorsze okresy, spadek napędu, czarne myśli. A osoby bardzo inteligentne częściej niż reszta populacji. Więcej widzą, szybciej analizują, rzadko wypierają rzeczywistość, a to paradoksalnie sprawia, że mogą pomylić normalny dla nich stan z czymś głębszym. Oczywiście może być i tak, że pierwszy jest epizod manii i dopiero potem depresja.
                    Tak, jak piszesz, choroba także może praktycznie nie dawać prawie wcale objawów
                    wcześniej, a nagle z zaskoczenia uderza z pełną mocą.
                    U innych wcześniej, przez lata jest sporo symptomów. A u jeszcze innych, są delikatne objawy bez większych wahnięć, nie ma ostrych manii i depresji.
                    A w innych przypadkach..., można by mnożyć opisy.
              • kinna8 Re: Hipomania - pytanie 19.04.20, 16:24
                Odnoszac sie do twojego komentarza, najbardziej niepokoi mnie kwestia podejmowania wyzwan i porzucania inicjatywy oraz relacje.
                Przy kazdej nowej pracy po jakims czasie nudze sie lub uznaje ja za zbyt stresujaca i odchuwam przymus odejscia z pracy i rozpoczecia wszystkiego od nowa w innym miejscu/innym kraju. Na studiach tez wiele razy chcialam rezygnowac, pozniej znow wracalam do studiowania, chcialm zmienic kierunek, ale ostatecznie nie podjelam tej decyzji. Ogolny chaos i tendencja do 'lapania kilku stok za ogon'.
                W relacjach podobnie, po fazie fascynacji po jakims czasie nagle mi przechodzi i zastanawiam sie jak moglam sie w ogole z dana osoba spotykac. Mam poczucie, ze musze sie 'ewakuowac' z danej relacji. Z drugiej strony odrzucam i zniechecam osoby, ktore pasowalby do mojego prawdziwego charakteru i zdaje sobie z tego sprawe dopiero pozniej, kiedy relacji nie mozna juz uratowac/odnowic. Mimo, ze zewnetrznie jestem pewnie bardzo atrakcyjna i na swojej drodze dostalam wiele mozliwosci spotykania sie z bardzo fajnymi facetami, w moich relacjach panuje chaos i nie moge sie ustabilizowac.

                NIE zauwazylam objawow takich jak agresja, bardzo podwyzszone libido, zainteresowanie uzywkami (pije tylko okazjonalnie) czy niekontrolowane zakupy. Przez 2 lata mialam faze, w ktorej stwierdzilam, ze 'zasluguje na wiecej', ale w zwiazku z tym wydzielalam co miesiac 100euro z pensji na zakup dobrej jakosci kosmetykow i ubran, nie wiem czy mozna to uznac za niekontrolowane zachowanie...
                • juliap1 Re: Hipomania - pytanie 19.04.20, 19:21
                  Tak, jak pisałam, to są kwestie bardzo indywidualne. Każdy ma do tego swój charakter i osobowość. U jednej osoby pewne objawy są bardziej widoczne, u drugiej mniej. Natomiast istotna rzecz, że, tak, jak wspomniałaś, typów tej choroby jest kilka, a każdy przypadek jako taki inny. Ważne też, że choroba nie musi dawać wszystkich i/lub w takim samym stopniu objawów, a szczególnie na początku jej trwania.
                  To, co napisałaś o pomysłach, angażowaniu się, potem rezygnacji czy zmianie planów oraz ad. związków, rzeczywiście może wskazywać na ChAD.
                  Jeśli chodzi o zakupy... To są osoby, które raz wydają (co nie znaczy, że całą kasę, jaką mają i tylko, np. na głupoty), potem bardzo racjonalnie gospodarują pieniędzmi lub wręcz oszczędzają itp. Inne wydają za dużo tylko na konkretne rzeczy. Jeszcze inne obkupują się, ale tylko w second hand'ach. Niektórzy nie na siebie wydają, ale na innych czy charytatywnie rozdają. Są tacy, co nie wydają własnych, ale lubią "rozporządzić" finansami innych, czyli pożyczki, szukanie wspólników czy inwestorów do swoich pomysłów.
                  Przede wszystkim, czasem jest to bardzo widoczne, bo ktoś nie dysponuje wystarczającym na to wszystko budżetem, a ktoś inny jest bogaty i pomimo wydatków (czasem w dodatku tylko konkretnych, krótkookresowych) ma się dobrze czy nie jest ten specyficzny stosunek do pieniędzy widoczny. Niestety, gdy choroba nieleczona się rozwija, to się może zmienić.
                • juliap1 Re: Hipomania - pytanie 19.04.20, 19:34
                  Napisałaś, że zgłębiasz te chorobę, szukasz inf., podałaś adres e-mailowy, może podeślę Ci trochę materiałów o tej chorobie. Możliwe, że coś tam znajdziesz, na co sama jeszcze nie trafiłaś...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka