-
1 lutego przyszli na świat moi chłopcy.w 35tyg.Kuba 2830g i Bartek 2370g.Są
zdrowi i ładnie rosną.Przy okazji kupię poduszkę do karmienia
bliźniąt.wszelkie podkładki, kocyki jakoś się nie sprawdzają.
Pozdrawiam mama Jasia(2.02.2004), Kuby i Bartka (1.02.2006)
-
witam serdecznie rodziców podwójnego szczęscia:)
Jestem mamą 7 miesiecznych dziewczynek Julci i Zuzi. Pozdrawiam
-
Wróciliśmy z wakacji.
Było super, super i jeszcze raz super.
Przemierzyliśmy samochodem ponad 6 tysięcy km. w trzy tygodnie. Chłopcy znieśli to nasze włuczęgostwo po prostu rewelacyjnie.
A było to tak:
Najpierw trzy dni jechaliśmy do Hiszpanni, gdzie na dwa tygodnie zarezerowaliśmy apartament. Tam łapałam się za głowę ile cudeniek można wymyśleć dla małych dzieci i ich rodziców, żeby ułatwić im życie i było mi tak przykro, że w Polsce są one niedostępne.
Połaziliśmy po Barcelonie, wybraliśmy ...
-
Moze Wy poradzicie mi co mam robic i jak reagowac.
Moje blizniaki sa zupelnie od siebie rozne. Kuba jest grzeczny, sam sie bawi
i nie placze. Natomiast Kamilek - calkowite przeciwienstwo. Ciagle wymusza
wszystko placzem, zabiera Kubie zabawki, popycha go. Tak sobie mysle ze on
chyba z Kuba rywalizuje. Jego zabawa polega na tym ze chodzi krok w krok za
Kuba i zabiera mu zabawki. Wyglada to tak ze np. Kuba wezmie sobie
samochodzik, on mu zabiera. Kuba poslusznie oddaje i idzie sobie ...
-
Nareszcje udało mi się do was dostać. Nie było to łatwe bo rejestracje była wstrzymana przez kilka dni.
Jestem mamą Kuby(5,5 lat) i Dominika (2,5lat), a od tygodnia wiem że bębę miała bliźniaki. Przez te kilka dni wertowałam wszystkie stare roczniki Dziecka ( kupuje je od 6 lat), ale tam o bliźniakach jest bardzo mało, a ja miałam mnustwo pytań. Na szczęście znalazłam wasze forum i przeczytałam chyba wszystkie archiwalne posty i już troche wiem. Nadal jednek jestem w szoku. Boje się porodu ...
-
Moi chłopcy kilka dni temu skończyli 2 latka. Urodzili się trochę za wcześnie
(34 tc) ale innych zasadniczych problemów zdrowotnych na starcie nie było.
Na dziś zasób ich słów wygląda następująco:
- Bartek mówi: mama, tata, dziadzia, baba, dzidzia, duży (przez ż!) lub duła
(nie wiem od czego zależy, że raz tak albo inaczej), kicia. Poza tym stałe
określenia sylabami na różne rzeczy: lo-samolot, leci, słońce, ba - lampa,
balon, banan, sisi-siusiu. Potrafin naśladować psa i kota, rob...
-
Jak sobie radziłyście/ radzicie z buntem zdetronizowanych starszaków
po pojawieniu się bliźniąt?
U mnie jest koszmar, niby Kuba kocha maluszki i faktycznie do nich
sie odnosi z uczuciem i nic im nie próbuje złego robić, ale on sam
się zachowuje okropnie. Jest agresywny względem nas i siebie, zaczął
nagle pluć, krzyczeć, a nawet płakać z byle powodu. Chodzi do żłobka
więc ma "swoje sprawy" i kolegów (tam zachowuje się ponoć dobrze).
Po powrocie zaczyna wstępować w niego diabeł. S...
-
Skoro przy bliźniakach ledwo ciągnę, to jak to jest z trojaczkami?
Psocą potrójnie? :-)
-
Jeśli ktoś sobie życzy, mogę mu przesłać zdjęcia, które zrobiłam podczas niedzielnego spotkania. Niektóre z nich są troszkę nieostre, bo zanim aparat zdążył ostrość nastawić obiekt już zmienił swoje położenie.
Madzia
-
Czesc wszystkim !!!
W Srode 27.11 o godzinie 20:48 (w IMiDZ) zostalem ojcem pieknych blizniakow , Jagody i Jakuba !!! 2040g, 48cm oraz 3140g,53cm (ale roznica co nie
, oczywiscie chlopak objadl siostre
Wczesniej czytalisy posty na tej grupie i macie racje, to nieopisane wspaniale i wyjatkowe szczescie kiedy pojawiaja sie w naszym zyciu tak piekne male istotki
Jestesmy PODWOJNIE SZCZESLIWI
Jesli ktos z was ma ochote na blizsze poznanie to zdjecia z pierwszych minut zycie sa tu: http...
-
Dziewczyny ratujcie!
Kuba nie chce schodzić mi z rąk. Biega za mną i płacze, nigdzie nie mogę się ruszyć, żeby zaraz po chwili nie słyszeć wrzasku Kubusia biegnącego za mną. I te łzy jak groch. Uspokaja się jedynie wtedy, kiedy się nim zajmuję. Jest zazd rnnnh rosny o adasia, tate, psa, komputer, pralke, itd. itp.
Madzia
-
Opowiem wam, co dziś wyczyniał mu starszy syn.
Ponieważ pogoda jest w miarę ładna, nie jest już tak mokro jak było parę dni temu, uznałam, że przejdziemy się dziś na krótki spacerek bez wózka. Najpierw była awantura z Adasiem, bo nie chciał założyć kurtki i nie podobała mu się jego czapka, chciał tą którą założył Kuba. Juz prawie zostawiłam go z tatą w domu, kiedy jednak uznał iż się przełamie i założy zarówno kurtkę jak i czapkę. Uff, wyszliśmy.
Wyrzuciliśmy śmieci, zaszliśmy do apteki, skle...