Pisałam na początku,ze oprócz anoreksji we wrześniu 2004(tak około)uczepiła
się mnie nerwica natręctw.To jest obrzydliwe i nikomu tego nie
życzę.Walczyłam bardzo mocno,by z tego wyjść i od lutego widać znaczną
poprawę.Nie stety, nie jest idealnie.Im bardziej myślę ze strachem,że tamte
okropne dni mogą wrócić,tym bardziej powracają jakieś głupie nakazy zrobienia
czegoś(natręctwa).
Ale nie o tym.Ta nerwica powstaje gdy jakieś neuroprzekaźniki nie
pracują,brak ich czy jakoś tam.Je...