Pierwszy raz nam sie cos takiego zdarza, więc nie bardzo wiem, czy
biec na dyżur do szpitala, czy jednak przeczekać. Mały w piątek
zaczął wysoko gorączkować i tak przez cały weekend. Zbijaliśmy
temperaturę ibuprofenem. Dziś w nocy mocno się spocił, przebrałam go
i dalej był taki chłodny - w nocy miał jeszcze mniej - 33,7 st. Nie
pomogło nawet dodatkowe nakrycie...
W dzien nie jest dużo lepiej - 34,3. Nie jest ospały, bawi się
normalnie, jest z nim kontakt.
Czy któraś z Was m...