Prosze, wypowiedzcie sie obiektywnie co do mojej sytuacji.
Sprawa dosyc typowa. Spotkalismy sie na gruncie sluzbowym (wrazenie od
pierwszego spojrzenia), oboje jestesmy po przejsciach, tyle tylko, ze on
jeszcze zakancza swoje sprawy, ja mam wszystko juz za soba , zakonczone,
uregulowane dawno temu.
Mieszkamy w roznych miastach, on przyjezdza sluzbowo do mojego przynajmniej
raz w miesiacu.
Kiedy pierwszy raz zaproponowal mi spotkania, nie chcialam sie zgodzic. Nie
wierzylam w tr...