Dziś, kupując szynkę wędzoną do gotowania, dostałam radę od pani stojącej za
mną, aby po ugotowaniu zanurzyć ją w zimnej a nawet lodowatej wodzie. Podobno
to zapobiega uciekaniu z niej soków i powoduje,że jest bardziej wilgotna. Czy
to pomaga? Zawsze zostawiałam mięso do wystudzenia w wywarze, w którym się
gotowało. Ktoś z was robi tak?