Mój półroczny labrador panicznie boi się wody.
Czy ktoś z was spotkał się z podobnym przypadkiem?
W sierpniu podczas upału gdy miał 3 miesiące dla ochłody zrobiliśmy mu zimny
prysznic z węża do podlewania ogródka, co było dla niego szokującym
przeżyciem.
Myślę że tamten letni epizod tak głęboko utkwił mu w pamięci, że od tamtej
pory panicznie boi się wody i to nie tylko takiej z kranu ale też nie zbliży
się do stawu, jeziora czy rzeki.
Czy ktoś ma jakiś pomysł jak można go wyleczy...