otóż zaczałem dzień, pięknie od uśmiechu, kawy, niedospania, po
wolnym...z milionem pomysłów na spędzenie czasu, książka, film, a
nawet spacer...
a w pracy, zafascynowany mną kolega, zaproponował, że w sobotę
wypijemy litra bo mu zostało ze sylwestra?!
tak sobie myślę, mam chyba pijacki magnes, menta ciągnie do menty!,
chciałem być jak zwykle dobrym i mówić TAAAK, ale kurdę, zapaliła
się lampka, ej chłopie, nie pamiętasz!??? juz??? tych chwil
minionyhc zalań???
pewnie znó...