Chcialam napisac o sobie i o mojej decyzji.
Dzis bylo spotkanie z szefem, zebranie zalogi. Miedzy innymi w mojej
sprawie, gdzie zarzucaja mi brak empatii, brak wiedzy, kwalifikacji
i odpowiedniego doswiadczenia. Jedyne, co mnie trzyma, to staz.
Wredni ludzie skarza sie na mnie, nie chca ze mna rozmawiac. Ja
jednak mam ich w dupie.
No i oczywiscie ona, ten potwor, ktory cale moje zycie odwrocil do
gory nogami. Nie pracuje z nami, jednak szefostwo chce wlasnie ja.
Nie wszyscy, pew...