Od jakichś trzech lat jestem laktoowowege, i niestety nie wychodzi mi to na
zdrowie jeśli chodzi o poziom żelaza. Właściwie cały czas balansuję na
granicy anemii. Jem zieleninę, żółtka, pyłek pszczeli, płatki owsiane,
rodzynki, etc, etc, i jeszcze uzupełniam to preparatami z żelazem, ale efekty
są mizerne. Przeczytałam niedawno o melasie (syrop z trzciny cukrowej) która
podobno zawiera superprzyswajalne żelazo i masę innych pierwiastków. Czy ktoś
tego próbował? Czy działa? I jakie...