Wreszcie udało mi się wyjechać na długi weekend :) Wziąłem parę dni
ekstra urlopu i pojechałem na Bałkany szukać wiosny. Spakowaliśmy się
w moje małe auto w taki sposób że można było nawet dach otwierać i
popędziliśmy na południe. Bihać, Plitvickie Jeziora, Split, Trogir,
Orebić, Dubrovnik, Trebinje, Mostar i Sarajevo w 7 dni. Uzbierało się
z tego co pamiętam ok.4000km i mnóstwo wspaniałych wspomnień.
Uwielbiam Bałakany, a szczególnie Bośnię, Chorwacja niestety jest już
bardzo k...