Moja Mama kilka tygodni temu złamała rękę w nadgarstku. Po założeniu w gips
ciągle ta ręka Ją bolała. Zgłaszała chirurgowi, ale ten powtarzał, że tak ma
być. Wczoraj zdjęto gips, ręka boli, jest opuchnięta i wykrzywiona. Lekarz
zasłaniając się wyczerpanymi limitami nie chciał zlecić kontrolnego
rentgena!!! Nie zlecił żadnej rehabilitacji. Kazał aby Mama sama masowała
rękę i ściskała gumową piłeczkę. Nie mam żadnych znajomych, którzy mieliby
złamaną rękę i nie wiem czy tak to można...