Wakacyjne porządki i pakowanie worków próżniowych skończyły się smutno. Rano
pakowałam i faktycznie ściskałam ręką klipsy, upychałam i pastwiłam się nad
nadgarstkiem. Boleć zaczęło dopiero po południu, z chwili na chwilę bardziej.
W bezruchu nie boli. Nie mogę zginać ręki w pięść, ściskać, pisać długopisem.
Poratujcie, bo robota czeka :(((