Odnosze wrażenie, że dla większości z Was napoje alkoholowe sa jakims
diabłem, demonem, złem wcielonym.
Uderzające jest choćby to, ze nie widzicie juz wina, piwa, wódki, tylko
alkohol.
A pzrecież każdy napój alkoholowy jet inny, kazdy ma swoja poezję, swoją
filozofię. Nie pije się przeciez alkoholu, pije sie takie czy inne napoje.
Ja jestem piewcą wina. Boli mnie, ze nie widzicie anielskiego piękna tego
napoju, jego muzycznego grania, widzicie tylko alkohol. Widzicie diabła tam,
...