Jak wy uważacie, warto mówić komukolwiek ile się waży? Mnie to wkurza! Rodzice
i ja znają moją wagę (niską, z której nie jestem zadowolona), wolałabym żeby
nie wiedzieli ile ważą. Szczególnie krępuje mnie to jeśli chodzi o tatę.
Co najgorsze! Tata bez ogródek mówi cioci, kuzynowi, babci ile ja ważę! To
przecież moja sprawa, zwykle kobiety nie przyznają się do swojej wagi. Teraz
ciocia - największa plotkara, rzuci jako ciekawostkę, kuzyn być może komuś
powie... A tak w ogóle to tata chce...