-
bialystok.gazeta.pl/bialystok/56,100975,12398277,Dopinanie_ostatnich_guzikow__Opera_na_miesiac_przed.html
Nie zawracałbym tym głowy, gdybym nie wiedział, że przeciętny mieszkaniec stolicy innowacji nie ma pojęcia, co się dzieje poza opłotkami. A wiedzieć czasem warto. W Rzeszowie kiedyś miał być teatr muzyczny, ktoś naobiecywał, po czym dostał sklerozy i zapomniał.
-
No tak, a w weekend przed heliosem nie ma gdzie zaparkowac i wszyscy biadola,
ze w nie ma w miescie wyboru kultury "wyzszej"....
-
lizanie cukierka przez szybę za 48 zł.
-
Pasuje jak ulał jako pointa do wątku w forum o Rzeszowie - mieście smutnym i
zaściankowym. Zachciewa się Wam metropolii ale jak już jakaś wyższa kultura
się pojawia w waszych miastach to niby kto ma z tego korzystać. Hodowcy kur z
was, nie mieszczanie z klasą.
-
Bylem na Carmen we lwowskiej operze. Bylo to tak jak przeniesienie sie 100
lat w czasie. Carmen grala 1 panstwowa superspiewaczka, kobieta juz
przekwitnieta z ogromnym wibrato w glosie, zaszminkowana jak mumia i do tego
pijana na scenie. Pomiedzy znanymi ariami publika normalnie z soba rozmawiala
tak ze w salonie bylo slychac szmer, ale arie wysluchiwali z kocentracja i
owacja na koncu. Ale mimo tego wszystkiego swietnie sie bawilem, polecam.
-
A nie lepiej coś nowego zamiast powtórek :P nawet i najlepszych;)
-
prawda że fajnie :))