-
Kaśki Kowalskiej nie trawię,ale tytuł jej piosnki jakoś tak sam z siebie mi się nasunął:)
Co optymistycznego dziś Was spotkało?
Ja byłam w ogródku piwnym,Młoda zaj.......bawiła się na tamtejszym placu zabaw,ja w spokoju mogłam pogada z małżem.
Poza tym był dziś bardzo optymistyczny dzień i mam nadzieję że tak samo optymistycznie się zakończy;)
W ogóle staram się myślec optymistycznie,bez względu na to,co dziś pesymistycznego usłyszałam/przeczytałam.
-
Drogie dziewczyny,
Mam bardzo chora przyjaciolke(33 lata) . W zeszlym tygodniu
wykryto u niej raka mozgu. Miala operacje, ktora przebyla bardzo pomyslnie.
Teraz czekaja ja dlugie miesiace chemioterapii i powrotu do zdrowia. Ona ma 3
miesiecznego dzidziusia i wszystko musi sie dobrze zakonczyc. Chce jej
podarowac ksiazke. Prosze, poradzcie mi jakas optymistyczna, cieplutka
ksiazke dla niej. Malutkiemu juz zamowilam Kolysanki utulanki ale chce cos
jeszcze dla Haliny,
z gory bard...
-
W piątek wylałam łez padół ;(, łykęd minął w miarę.. no w miarę spokojnie. Poniedziałek to była jedna wielka i czarna dziura :(. A dziś rano najpierw naładowałam akumulatory dobrym nastrojem, rozgrzałam schorowane kości, potem ujrzałam światełko w tunelu, a teraz to już zupełnie jasno się zrobiło :)
I tym optymistycznym akcentem się chwalę i pozdrawiam was serdecznie :)
-
Znacie tą piosnkę?Co u Was optymistycznego dzisiaj było?
Ja zjadłam kawałek ryby z włosem-a fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj:/
P.S.Własnym włosem:/
-
Sanki jak w temacie, widze ze to chyba sport retro nieco, bo ja wczoraj z moją dziewczynką byłam jedyną osobą z dzieckiem w wieku przedprzedszkolnym na takiej osiedlowej górce, łagodnej i zasypanej sniegiem, za mej młodosci scisk tam był , a teraz nic
a o godzinie 13 jak Słońce pieknie świeciło - na koniec był płacz ze już czas wracać -
Cieszmy się zimą, ja od razu z tym podciąganiem sanek to miałam przy okazji niezły fitness, w koncu człowiek moze znowu poczuc sie jak dziecko, śniezki, or...
-
włączyli mi dziś w końcu internet po kilkudniowej awarii po burzy. Weszłam na
forum, żeby poczytać i poklikać i doszłam do wniosku, że macie rację.
Zakładam same pesymistyczne wątki. Chyba - jak już napisałam wcześniej w
odpowiedzi na jedną z takich uwag - to czarny humor z mojej strony. Bawią
mnie te staruszki na placu narzekające na cały świat, a w koło tyle radosnych
szkrabów i roześmianych "mordek". Mamuśki pazerne i świętokrowate mniej, ale
też.
Ale dziś będzie na prawdę opt...
-
Eh po naczytaniu się na forum o obowiązkach i czasowych ograniczeniach matek
myślałam, że będzie dużo gorzej... a w sumie mam luz (na razie, pewnie dopóki
nie raczkuje). Miesięczne moje własne niemowlę:
- śpi w przewidywalnych porach
- w nocy budzi się raz (przesypia po 5-6 godzin w nocy), butla i dalej spać
- nie płacze zbyt często
- można go spokojnie z kimś zostawić (mąż, teściowa, koleżanka) a ja wtedy
wychodzę na dłużej.
W sumie fajnie. Wizyta u fryzjera zaliczona; zakupy dla ...