(...)
Gdym zabierał Cantemerle
Pan miał taki smutny wzrok -
jak jednostka, co przed kinem
spotka pogrzeb własnych zwłok...
To takie nawiązanie do Starszych Panów, a ta Cantemerle, hmm,
powiedzmy, że to licentia poetica.
Ale czemu tak dziwnie zacząłem?
Ano, Proszę Państwa...
Co się dzieje? Na forum jakoś smutno się zrobiło, ponuro łamane
przez jesiennie; nikt się nie odzywa, a jak już to porozumiewa się
skrótami myślowymi i nawiązazaniami dla wtajemniczonych...
Nawet trole...