-
Dajcie już spokój z tą nagonką. Przejedźcie się do Gdańska, Warszawy, Krakowa, tam wszędzie, są wielkoformatowe siatki reklamowe. U nas przynajmniej stare miasto jest wolne od wielkich szmat reklamowych. A taki chwast jak stary, obdrapany wierzowiec kolejowy powinien być cały opakowany w jedną ładną reklamę.
-
To sposób na uniknięcie wydatków na pielęgnację. Drzewo uschnie i po sprawie ,
a takich idiotyzmów jest ostatnio więcej.
Bezmózgi twierdzą ,że to udowodnione naukowo jakoby dla drzewa tak było
najlepiej. Podobne podejście ma OSM w Olsztynie, choć tak drastycznie nie
ogołaca drzew.
-
"Zresztą trudno to nawet nazwać wycinką, bo dla mnie te drzewa to chwasty..."
Rozumiem, że Pan Kazimierz wyciąłby wszystkie drzewa (tak dla bezpieczeństwa) do 500 m od jeziora, a, żeby brzegi nie zarastały sitowiem (też chwasty) wylałby brzegi grubaśną warstwą betonu. Pozdrawiam wodniaków.