od niedawna wynajmujemy z mężem, kuchnie mam przestronną, ogólnie mieszkanie też super, świeżo po prawie remoncie, problem jest taki, że właścicielowi zabrakło kasy na 100% remontu i została ta nieszczęsna kuchnia, tzn została mi kuchnia bez płytek. Próbowaliśmy z mężem rozmawiać z właścicielem, że na własny koszt położymy płytki w kuchni takie jak jemu będą się podobać, a odbijemy to sobie w czynszu, ale się nie zgodził, więc nie zamierzamy inwestować.
W pierwszej wersji, tak na szybko i n...