Friszke,
czy ktoś może powiedzieć, czym się tak ekscytował w telewizorze?
wyglądał jakby co najmniej piątkę trafił w totolotku. Do tej pory, stonowany,
cedzący każde słowo kilka sekund, zawsze zerkał na boki, by nie powiedzieć
półsłówka za dużo, odsuwał sięod dzienikarek, by nie pociągnęły go za język,
a dzisiaj chichotał półgębkiem, kręcił się nerwowo, puszczał wodze fantazji,
całkowity brak profesjonalizmu, gadulstwo czyżby trafili kogoś nie z jego
parafii? Gdybyż tak si...