Syn niedawno zaczął się 'zacinać" - kiedy jest podekscytowany i mówi szybko
powtarza końcówki wyrazów ("byliśmy, śmy, na wyspie, spie, spie" tak to brzmi
mniej więcej, jakby był zdyszany). Słyszałam że to normalny etap rozwoju mowy
ale... u dzieci kilka lat młodszych, przedszkolaków. Nie wiem czy w przypadku
8-latka też jest to normalne czy powinnam wybrać się z nim do jakiegoś
specjalisty (logopedy?) czy po prostu przeczekać i minie? Nie zwracam mu
uwagi, nie poprawiam, nie wyśmi...