Patrzac na obraz tej wioski zwanej tez gorzowem, nasuwa mi sie wizerunek pewnej osoby przed laty. Chodzi tu
o spasionego, oblesnego wiesnika reagujacego na ksywe "szlachcic". Taka oto szlachta zyjaca grubo ponad stan
i pasozytujaca na pracy innych jest nedzna pustka w naszym i tak beznadziejnym spoleczenstwie. Taki gorzow
przypomina mi pieknie odmalowanego 20letniego poloneza, to ze ladnie wyglada to ok, ale ze za 5 czy 10 lat
rozleci sie gdzies na autostradzie (miejmy nadzieje ze z...