czy na wieloletnie blizny po przeszczepie (25 lat, 27)po oparzeniu kawą(II i
III st) mozna cos jeszcze poradzic? tzn, zeby były bledsze, gładsze, mniej
widoczne.zdaję sobie sprawę, ze tak naprawde nie ma szans na usuniecie blizn
i w zasadze kazdy poparzony bedzie je w jakims stopiu mial ..... ale
cokolwiek lepiej mozna?
czy z przykurczami mozna jeszcze cos zrobic?
Czy wspominane na forum silikony, plastry, ubranka mają wpływ na takie
stare "pamiątki"?
proszę o info