09.08.2006 urodziłam zdrowego synka.
Ciężko było,bolało jak cholera,ale udało się.Mąż był cały czas ze mną i
dzięki niemu jakoś poszło.Bardzo mi pomógł,dlatego jeśli możecie mieć kogoś
przy porodzie to skorzystajcie z tego.
A nasz synek jest przecudny.
Pozdrawiam i życzę szczęśliwych rozwiązań :-)))
p.s.Rodziłam w Pyskowicach,jeśli ktoś chciałby więcej info napiszcie do mnie.