to jest bardzo dziwna plyta. jest tak niesamowicie nierowna, ze az trudno
sobie to wyobrazic. wyprodukowana przez ethana johnsa, nie ma w sobie prawie
nic ani z "heartbreakera", ani z "gold". wlasciwie kazdy utwor moglby sie
znalezc na innym krazku i byc moze wtedy zostalby w pelni doceniony. z
drugiej strony cala ta nierownosc sprawia, ze kazdy kolejny numer zostaje
wyraznie odgraniczony od poprzedniego. premiera "29" wypadla w zeszlym roku,
gdzies w okolicach grudnia, co pozwoli...