-
Remmstein mnie zaskoczyl. Niewiele sie juz po tej kapeli z bylej NRD spodziewalem. Ich plyty byly bardzo przewidywalne.
Pierwsza- "Herzeleid"— pelne zaskoczenie, ale pozniej to juz niespodzianek specjalnie nie bylo. Proste, industrialno-metalowe granie.
Plyta "Reise, Reise" zaczyna sie normalnie czyli kawalek tytulowy w ich starym stylu, jednak im dalej
tym jest ciekawiej. Pojawiaja sie nowe, niespotykane dotychczas na albumach Rammstein, elementy-
gitara akustyczna, inaczej zaara...
-
"Liebe Ist Fur Alle Da" słucham jużpo raz trzeci, nic nie opuszczam,
nie przewijam ... i nie żre. Niby wszystkie patenty słychać jak
należy, najcięższe działa wytoczone, gąsienice gitar miażdżą co
chwila ... melodie szturmowe i myśliwskie naprzemian gwiżdża mi w
uszach ... i dalej nic, żywcem mnie nie wezmą. Ślepymi walą.
-
7.X- Stodoła, Warszawa
A Kjur ponoć 27 listopada.