nefil
20.02.05, 22:27
Remmstein mnie zaskoczyl. Niewiele sie juz po tej kapeli z bylej NRD spodziewalem. Ich plyty byly bardzo przewidywalne.
Pierwsza- "Herzeleid"— pelne zaskoczenie, ale pozniej to juz niespodzianek specjalnie nie bylo. Proste, industrialno-metalowe granie.
Plyta "Reise, Reise" zaczyna sie normalnie czyli kawalek tytulowy w ich starym stylu, jednak im dalej
tym jest ciekawiej. Pojawiaja sie nowe, niespotykane dotychczas na albumach Rammstein, elementy-
gitara akustyczna, inaczej zaaranzowane gitary, fortepian.
Oczywiscie Rammstein pozostal Rammsteinem, ich styl jest rozpoznawalny od razu, jednak na nowym albumie jest o wiele wiecej przestrzeni niz na poprzednich plytach. Jedyny powazniejszy zarzut- piosenka
"Moscau" (ktos mi moze zarzucic rusofobie), ale diewoczka, ktora wspomaga zespol w tym utworze, bardzo koajrzy mi sie z duetem Tatu.
Sumujac- jest to najlepsza plyta Niemcow od momentu ich debiutu. I oby tak dalej.