-
Co za smuty! Odcinek bardziej kiepski niż nazwisko famuły Ferdynanda! Ciepłe
kluchy i nic więcej, chociaż trochę 'ciekawych' momentów było.
Nioma zapewne wzdychała all night long - jak to śpiewał kiedyś Jim Morrison -
bo jej Tulipan Poniedziałek pokazał tors. Do tego zjawił się w drzwiach
pokoju hotelowego Papugi w seksownie rozpiętej pidżamie i chwilę później
zaczął penetrację jamy ustnej sędziny a w konsekwencji pewnie i innej jamy ;)
Poza tym Steffen z Myszką w ślinę delikatniuc...
-
Czy ktoś widział ostatni odcinek? Bo ja nie, a koniecznie!!! muszę wiedzieć,
jak się skończył!!!!
Zawsze leciał w piątek, w programie drugim o 21-ej.