Godzina słynna piąta pięć
Wyłączam budzik
Dźwigam się...
Rano trzeba wstać,
więc najlepiej budzikom śmierć.
Nakręcane dłonie nie obejmą Was jeśli natychmiast wyrzucicie budzik za okno.
A społeczeństwo śpi i mleko mu się śni, co w półlitrówkach stoi na progu.
Przerażająca jest siła nałogu!
Ja jestem nałogowcem w stosunku do czasu, im więcej go zużywam, tym więcej
potrzebuję. Wybijam 12-tą, na godzine przed północą. Dookoła mnie tylko
samochody i czas. Czas na przejście przez ulicę...