przy okazji wąku o profanacji mielonych, założę, a co tam!
chodzi o takie smaki, potrawy, które jako dzieci były niezrozumiałe,a teraz sa takimi smakami przywracajacymi wspomnienia, a czesto smakami, ktore polubilismy, doceniami, uwielbiamy, probujemy odtworzyc...takie perełki
i to sa dla mnie np pierogi z soczewica, jak pisalam w innym watku, glownie sa to potrawy mojego ojca, ktory korzenie mial kresowe...pierogow z soczewica sie u nas nie jadalo, nikt do tej pory nie lubi, oprocz mnie...