Brud, brud i smród, jeszcze raz smród i brud, i ubóstwo.
Obdrapane wieżowce pokryte graffiti, śmierdzące klatki schodowe,
generalnie Stawki nawet Rosochy czy też Pułanki, że nie wspomne
starych hutniczych blokowisk. W jednym miejscu zaczyna sie nowe
czyste, za pare metrów coś, co było czyste, odnowione i pomalowane 3-
4 lata temu, ale wygląda jakby nikt tego nie dotykał przez lata. To
samo z drogami. Tu nowe, a tam dziury i łaty, ale przecież było to,
pamiętam, nowe 4 lata temu...